Volkswagen Golf mk IV by Trepson

Witajcie w strefie #SGTEAM!

Pierwszy z serii wpisów prezentujący postaci naszych ambasadorów i ich ukochane projekty. Historie naszych ambasadorów związane z motoryzacją  będą krótsze lub dłuższe, czasem burzliwe, ale o tym przekonacie się sami czytając naszego bloga.

Pierwszy bohater to Mateusz „Trepson” i jego kontrowersyjny Golf MK4.


. Dlaczego ten a nie inny ? Twój golf, jedni kochaja inni nienawidzą – coś o tym? / Skąd pomysł na takie kąty,szerokości i poszerzki? Co pod maską? Miewałeś już chwile, kiedy chciałeś odpuscic budowe auta? Jesli tak to dlaczego ? wkręciłeś już kogoś w świat tuningu

Postanowiliśmy, że te wpisy będą miały formę wywiadu, gdyż chcemy abyście jak najlepiej poznali członków #SGTEAM.

Jak zaczęła się ta motoryzacyjna przygoda?

Jak to się zaczęło ? Szczerze mówiąc moja historia nie będzie wyglądała na zasadzie” a bo mój tata grzebał w autach” czy „mój tata miał warsztat”. Gdy zdałem prawo jazdy w rodzinie nie było ani jednej osoby, która lubiła się tak bardzo w autach. Ja sam postanowiłem sobie,  że jak będę miał swoje pierwsze  auto, będę bardzo o nie dbał. Zależało mi żeby to był właśnie VW Golf mk4.  Czemu akurat te auto ? To były czasy NFS (Need For Speed) i właśnie tam można było „tuningować” golfa i tak mi już zostało.  W tym samym czasie brat cioteczny delikatnie ulepszał swoje punto – jakiś kołpak, ciemne szyby. To chyba jego punto pokazało mi że można by delikatnie zabrać się za Golfa. Po roku posiadania pierwsze modyfikacje, ze względu na to, że był to jedyny środek transportu – szału nie było, ale przygoda już miała swój zalążek. Kolejnym czynnikiem, który ukierunkował mnie na drogę po której obecnie kroczę to ludzie z moich okolic. Posiadali już projekty, które były dość znane w tamtych latach. Dalej już samo poszło.

Jaką modyfikacje wykonałeś jako pierwsza ?

Pierwsze modyfikacje, patrząc na dzisiejsze czasy były dość komiczne. Jakieś czarne znaczki, czy ciemne lampy poprzez te które mnie bawią do dzisiaj – sticker bomb. Gimby nie znajo.  Wiadomo 6 lat temu była inna moda, inne trendy i też po części ograniczona wiedza na ten temat patrząc, że nie było zbytnio miejsca i pieniędzy na grubsze modyfikacje.  Poniżej zdjęcie z moimi szaleństwami 😉

Z jakich modyfikacji jesteś najbardziej dumny ?

Z której modyfikacji jestem najbardziej dumny? Było ich naprawdę dużo patrząc nawet po ilości odsłon auta. Szczerze pisząc, to musiałem się posłużyć starymi zdjęciami, żeby wybrać tą najlepszą.  Nie mam takiej jednej, każda mnie czegoś nauczyła. Do każdej inaczej podchodziłem, ale chyba najbardziej podoba mi się środek, czyli kompletna zmiana z szarego środka z wersji basic do czarno-czerwonego środka w skórze. Wiele rzeczy zrobiłem od podstaw, miedzy innymi mocowania foteli, zabudową manometrów, a uparłem się że nikomu nie dam nawet tego dotknąć, albo zepsuję albo zrobię tak jak będzie mi się podobać.  Rollbar, który mimo tego że producent wypuszcza go idealnego, to i tak musiałem dołożyć tam swoje „trzy grosze”

Dlaczego to właśnie Golf IV był tym jedynym/upragnionym?

Dlaczego ten nie inny? To samo pytanie sobie teraz ja zadaje. Wiadomo z wiedzą jaką posiadam dzisiaj, na pewno nie kupiłbym tego co mam teraz. Ale wtedy byłem tak zajarany –  golf w trzech drzwiach, czerwony. Nic mi w nim wtedy nie przeszkadzało. Z kupnem wyszła śmieszna historia, bo po zakupie gdy pojechaliśmy z tata na pierwszy „serwis”, czyli filtry oleje i rozrząd, u mechanika stał Golf w kolorze czarnym w 5d w full opcji i z najmocniejszym TDI. Co się okazało mieliśmy go oglądać i raczej go kupic, ale sprzedający nie odebrał i tata zrezygnował.  Troche żałowałem wtedy no ale było już za późno.

Twój golf, jedni kochają inni nienawidzą – coś o tym?

W 2015 przed ostatnim zlotem wpadłem na pomysł zrobienia z autem czegoś innego. Wszyscy wiedzą jak scena mk4 wygląda w PL, są bardzo ładne egzemplarze ale chciałem wyjść przed szereg.  Koniecznie chciałem poszerzki, był to czas gdzie „wide body” stawało się popularne, a żaden golf w Polsce tego nie miał. Czemu poszerzki nie nadkola z blachy? Chciałem zrobić go wulgarnie z poszerzeniem wtedy obecnego koła. Jako że trafiło się koło w chorych szerokościach, od razu było zaklepane i obecne wisiało już na OLX.  W miedzy czasie, ja wielki przeciwnik powietrza w aucie – zakupiłem Aira od kolegi z miasta. Wolny, bezawaryjny zestaw mnie skusił. Finalnie golf wyszedł mega kontrowersyjnie, Air Ride pozwolił na idealne spasowanie szerokich kół z chorymi kątami. Ten moment gry między rant a oponę chowa się błotnik- Bezcenne.


Nie jest to idealnie wykonane ale jeśli przeciera się szlaki to trzeba liczyć się z falą krytyki. Nic tutaj nie jest przypadkowe. Klej do szyb zamiast kedry, kąty – to musi być tak jak jest z racji, że zależało mi na spasowaniu wszystkiego „na rant” . Może i auto większości się nie podoba ale pokazuje to, że dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko się da tylko trzeba sposobu.
Każde negatywne opinie o tym aucie motywują mnie jeszcze bardziej. Nie robię tego dla internetu ani dla ludzi żeby się tym jarali. Na auto miałem własną wizje i sztywno się jej trzymałem. Wielu ludzi radziło mi inaczej, ale byłem tak uparty, że mój plan musiał zostać zrealizowany.

Co napędzało i co napędza Twojego golfa?

Silnik fabrycznie 1.4 16v 75KM – na początku w zupełności wystarczał. Niestety z czasem brakowało mocy na taką budę, postanowiłem wtedy poszukać czegoś mocniejszego, a zarazem mało awaryjnego. Wybór padł na  1.8t o mocy 180KM. Czasem żałuję, że nie poszedłem w kierunku Vr6 i spokoju o podzespoły takie jak turbo ale jednak po 2 latach z 1.8t mogę powiedzieć,  że niepotrzebnie się martwiłem.

Miewałeś już chwile, kiedy chciałeś odpuścić budowę auta?

Chwile zwątpienia… Miałem dwa razy. Pierwszy raz to tak gruba sprawa że aż już było auto wystawione na handel. Na szczęście znajomi mną wstrząsnęli i auto zostało,i wtedy zaczęła się budowa tej kontrowersji. Drugi raz to w czasie składania wszystkiego w 2016. To był rok w którym naprawdę realne miałem szanse jechać na Vag Event. To było moje wielkie marzenie i byłem bardzo podekscytowany, że mogę tam być swoim autem i uczestniczyć w tak epickim evencie. Całe składanie auta od AirRide przez pasowanie body, cięcie błotników, rozbieranie i składanie po lakierniku. Nie liczę już ilości poprawek i drobnych awarii. To był czas stresu i nieprzespanych nocy. Wracałem z pracy i do późna składałem Golfa z Ania, czasem brakowało mi czasu na zjedzenie obiadu.

Golfa składałem w tak ciasnym garażu, że żeby coś zrobić trzeba z niego wyjechać. Brak prądu dodatkowo utrudniał prace. Natłok pracy, obowiązki, nerwy jak się nie układało po mojej myśli i to właśnie wtedy miałem moment kiedy nie dawałem rady. Tydzień do zlotu a my cały czas nie mieliśmy złożonego całego auta. Gdyby nie Ania to zapewne poddałbym się i zostawił to na później. To ona dała mi kazanie, które dało mi mega dużo chęci, a jej chęci i przyświecanie latarką od telefonu była wielką pomocą. Finalnie dwa dni przed VE ( VAG EVENT ) auto było skończone(progi zakładane w ulewe). Ciężko było ale Żerków był wtedy priorytetem i po dojeździe wiedziałem że było warto.

Wkręciłeś już kogoś w świat tuningu?

Kto się wkręcił? Patrząc na dzień dzisiejszy to nie ma dużo takich osób. Wiadomo zakładając VAG Łowicz była duża dobra paczka ale z czasem każdy poszedł w swoją stronę., na chwile obecną została nas garstka. JA w sumie nie staram się nikogo w to wkręcać, powinno to wyjść z serca? Każdy ma swój gust i robi to co go kręci. Mam kilku braci którzy coś tworzą, zawsze im służę pomocą. Cieszę się też, że czasami tata pyta co i jak robię. Lubi przyglądać się jak coś robię w garażu. Jemu jak i mamie dużo zawdzięczam w tym projekcie.

Zdjęcia: Anna Gejda, Mateusz Trepa, Mateusz Klinowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?